Krzysztof Wielickito polski wspinacz, himalaista, alpinista, a także taternik. Wspinał się w Alpach, Kaukazie, Pamirze, Hindukuszu, Himalajach Jako piąty człowiek na Ziemi, jest zdobywcą Korony Himalajów oraz Karakorum.
Data i miejsce urodzenia: 5 stycznia, 1950 roku w Szklarce Przygodzickiej
Biografia
Jako pierwszy człowiek zimą wszedł na Lhotse, Kangczendzongę oraz Mount Everest. Na szczycie Lhotse stanął samotnie w czasie nocy sylwestrowej, jeszcze w gorsecie, który nosił po uszkodzeniu kręgosłupa w górach. Z kolei na Broad Peak praktycznie dostał się solo w ciągu jednego dnia (było to pierwsze na świecie wejście na ośmiotysięcznik w ciągu doby). Nowe drogi wyznaczył podczas samotnej wspinaczki na Shisha Pangme oraz Dhaulagiri. Samotnie zdobył też szczyt Gasherburm II, a świadkami samotnego wejścia na Nanga Parbat jedną z największych ścian Ziemi byli jedynie pakistańscy pasterze obserwujący jego wyczyn z oddalonych łąk. Brał udział w aż 4 próbach wejścia na K2. I Dopiero podczas letniej wyprawy w 1996 roku, wytrwałość została nagrodzona – Krzysztofowi udało się wejść na szczyt Filarem Północnym z dwoma włoskimi alpinistami. Po biwaku, niedaleko szczytu, zejście zamieniło się w dramatyczną akcję, na szczęście szczęśliwie zakończoną sprowadzania skrajnie wycieńczonego Włocha.
W ubiegłym roku to blisko stuletnie stowarzyszenie nagrodziło naszego himalaistę prestiżowym odznaczeniem Lowell Thomas Award, jest także członkiem - współzałożycielem Jurajskiego Klubu Wysokogórskiego. Pan Wielicki należy jako członek do The Explorers Club. Na przełomie 2006/2007 roku podjął kolejna próbę zdobycia zimą Nanga Parbat, lecz z powodu skrajnie trudnych warunków pogodowych, musiał wycofać się wraz ze swoim zespołem.
Dokonania górskie
Tatry
- 1973 27-30 grudnia - Filar Kazalnicy w całości (Filar + Ostroga) (VI A1) zimą. Zespół: Bogdan Nowaczyk, Marek Kęsicki, Krzysztof Wielicki
Himalaje
- 17 lutego 1980, Mount Everest - I zimowe wejście na ośmiotysięcznik. Partner: Leszek Cichy.
- 1984, Manaslu - nową drogą oraz 1992 - drogą klasyczną
- 11 stycznia 1986, Kangchenjunga - I zimowe wejście. Partner: Jerzy Kukuczka.
- 1986, Makalu - nowym wariantem, w stylu alpejskim
- 31 grudnia 1988, Lhotse - I zimowe wejście. Do tego solo!
- 1990, Dhaulagiri - nową drogą, wejście solo
- 1991, Annapurna - drogą Boningtona
- 1993, Cho Oyu - polską drogą
- 1993, Shisha Pangma -nową drogą, wejście solo
- 1996, Nanga Parbat - drogą Kinschofera, wejście solo
Karakorum
- 1984, Broad Peak - I wejście na ośmiotysięcznik i powrót do bazy w jedną dobę (21,5 h), wejście solo
- 1995, Gasherbrum II - drogą klasyczną, wejście solo.
- 1995, Gasherbrum I - drogą japońską, w stylu alpejskim
- 1996, K2 - drogą japońską
- 2006, VII 26 - Gasherbrum II. Zespół: Krzysztof Wielicki, Robert Jucha, Paweł Podsiadło, Zbigniew Zimniewicz i Rafał Fronia.
Ciekawostki
- Pierwszego dnia wspinania (a było to stosunkowo późno, bo w wieku 20 lat), podjął decyzję, o związaniu swojego życia z górami.
- Jak wielu alpinistów i wspinaczy w czasach PRLu pracował na robotach wysokościowych, które wtedy były bardzo intratnym zajęciem.
- Na zimową wyprawę na Everest w 1980 roku, wszedł do składu z trzeciego miejsca w rezerwie.
- Jako piąty na świecie zdobył Koronę Himalajów - 14 ośmiotysięczników Ziemi (łącznie zdobył 16 ośmiotysięczników). Przed nim dokonali tego tylko kolejno: Reinhold Messner, Jerzy Kukuczka, Erhard Loretan i Carlos Carsolio.
- Uwielbia fotografować twarze dzieci z Nepalu i Pakistanu.
- Dwa razy w karierze poważnie uszkodził kręgosłup. Najpierw połamał kręgi na skałkach w Sokolikach. Ze szpitala uciekł w gorsecie, który koledzy w akademiku rozcięli brzeszczotem. W 1988 r. podczas wspinaczki w Himalajach spadający kamień uderzył w kask i kompresyjnie zmiażdżył ósmy krąg. Zjazd na linie do podstaw ściany zajął mu dwa dni, cały czas był zagrożony paraliżem. Mimo to Wielicki wrócił w góry błyskawicznie i jeszcze w gumowym gorsecie samotnie wszedł zimą na Lhotse.
- Dzięki swoim szybkim wejściom na himalajskie giganty (np. z Bazy pod Broad Peak, na szczyt i z powrotem w 22 godzin) otrzymał przydomek "Flying Horse".
- Jest członkiem The Explorers Club. Jest także członkiem i współzałożycielem Jurajskiego Klubu Wysokogórskiego. Jest przedsiębiorcą, prowadzi firmę Himal Sport (produkującą odzież górską).
- Lhotse zdobył samotnie w noc sylwestrową 1988 w gorsecie, jaki nosił po uszkodzeniu kręgosłupa w kamiennej lawinie
Cytaty
- Na myśl o wspinaniu przychodzi mi do głowy taka anegdota. Pod skałami przechadza się kolejarz. Na widok drapiących się do góry wspinaczy stwierdza: "Jebana ludzka rasa, za ch... bym tam nie wlazł". Zdanie to ukazuje ogromny dystatns, jaki dzieli ludzi, którzy się wspinają, od tych którzy z alpinizmem nie mają nic wspólnego. Coś co jest pasją, treścią życia dla jednego, będzie zupełnie niezrozumiałe, dla drugiego. Krzysztof Wielicki
- "Im więcej było przeszkód, tym bardziej chciałem jeździć w góry. Choćby po to, żeby udowodnić sobie, że mogę, że przewalczę. Ta chęć, ten cel był tak ważny, że wszystkie środki były dobre, aby tylko wyjechać." Krzysztof Wielicki
- "W górach musisz wykonać pewien wysiłek bez zapłaty. Jest to mistyka, szukanie czegoś wyjątkowego. Do tego trzeba mieć wyobraźnię i filozofię życiową. Nie każdego na to stać, nie każdemu się chce. Bo w górach nie ma granic, tam się szuka wolności. A samo przebywanie w górach łagodzi, eliminuje agresję. Są elementy rywalizacji ale rywalizacji z wyznaczonym celem, a nie z przeciwnikiem." Krzysztof Wielicki
- Góry wymagają respektu i cierpliwości. Na sukces składają się tysiące doświadczeń. Z faktu, że ktoś jest bardzo sprawny technicznie w skałach, nie wynika jeszcze, ze poradzi sobie w górach w trudnej sytuacji, w czasie załamania pogody lub lawiny, w razie śmierci partnera czy wypadku. Można się tego nauczyć jedynie przez długoletnia praktykę. Ale przede wszystkim najważniejsza jest miłość do gór." Krzysztof Wielicki

