Kinga Baranowska 20.06 w nocy wylądowała w Islamabadzie.
20.06.2010Islamabad
Wylądowaliśmy dziś w nocy na lotnisku w Islamabadzie. Dla mnie to trzecia wizyta w Pakistanie. Wcześniej byłam tu wspinając się ośmiotysięczniki Broad Peak i Nanga Parbat. Ale żeby tradycji stało się zadość, to nasze bagaże wcale nie miały zamiaru tu dotrzeć. Tak więc po przydługich formalnościach i zgłoszeniu zaginięcia bagażu, pojechaliśmy do hotelu. Kiedy się już kladliśmy - był ranek i perspektywa zaledwie 4-godzinnego snu. Oczywiście nie było mowy o zmrużeniu oka. Mimo, że ledwo staliśmy na nogach po kilkunastogodzinnym locie, to zmęczenie i temperatura powyżej 30 st. nie pozwolily nam zasnąć.
W Polsce dzień wyborow prezydenckich. My też postanowiliśmy spelnić nasz patriotyczny obowiązek i głosowaliśmy - w Ambasadzie Polski w Islamabadzie. Nasza grupa znacząco wpłynęła na frekwencje w tej placówce ;)
Zostaliśmy przyjęci niezwykle serdecznie, iście po królewsku. Po głosowaniu czekał na nas przepyszny obiad, rozmowa z niezwykle gościnnymi gospodarzami, a nastepnie spotkanie z zaproszonymi przez nich dziennikarzami.
Wieczorem dotarł do nas zaginiony bagaż. Zrobiliśmy ostanie sprawunki i po kolacji padliśmy ze zmęczenia.
Wyprawa na K2 wyruszyła 19 czerwca z lotniska Okecie. Wylot o godz. 7.50 do Londynu.
O godz. 6.50 odbyło się uroczyste pożegnanie wyprawy. Zobacz zdjęcia w galerii.
Źródło: kingabaranowska.com


